Inna dziewczynka pomogła Niemcom na plaży w Międzyzdrojach porozumieć
się z ratownikiem. Ktoś inny na krakowskim rynku wskazał Anglikowi
drogę, ktoś inny przetłumaczył jadłospis we francuskiej restauracji
własnym rodzicom. Wzrasta świadomość językowa zarówno dorosłych jak i
dzieci, co bardzo nas cieszy. Im więcej słów i zwrotów mamy w głowie,
tym mniej będziemy musieli w życiu machać rękami.
Sama przypominam sobie rozpacz niemocy językowej w Grecji
przed paru laty. Na odległej, greckiej wyspie kelner znał trochę
angielskich słówek, więc jakoś udało nam się zamówić konkretne potrawy.
Bardzo długo czekaliśmy na przyniesienie jedzenia. Na interwencję po
niemiecku lub angielsku kelner reagował wzruszeniem ramion. Kiedy już
głodni i źli chcieliśmy wyjść z lokalu, przypomniały mi się dwa greckie
słowa znane z... kościoła! Krzyknęłam w stronę kelnera gawędzącego z
kucharzem KYRIE ELEYSON! PANIE ZMIŁUJ SIĘ! Za dwie minuty jedzenie
dymiło na naszym stole! Doprawdy, każda wiedza może się kiedyś przydać!
Wszystkim uczącym się mozolnie i uparcie jakiegokolwiek języka
obcego lub mniej obcego, bo znanego z domu życzymy wytrwałości, dobrych
nauczycieli i słodkich owoców radzenia sobie w różnych częściach
świata. Nasza szkoła nie kształci profesjonalnych tłumaczy.
Nasza szkoła pomaga dzieciom opanować słownictwo, pisownię,
gramatykę i styl języka poznanego od rodziców i dziadków. Nasza szkoła
wychowuje świadomych wartości płynących z dwujęzyczność młodych ludzi.
Zapisać dziecko można w każdej chwili. Pracujemy od środy do piątku od
16.00 do 19.15. Wastarczy podejść do któregoś z nauczycieli. Opłaci się!
Izabela Nawrat