|
|
|
|
Wspomnienia z Concordii
Mile wspominam krótką wizytę w Concordii (18.06-20.06.04) z moim synkiem
Christiankiem i z dziećmi z Centrum Nauczania J. Polskiego przy Polskiej
Misji Katolickiej w Hanowerze.
Pragnę napisać kilka ciepłych słów, bo jestem tą wycieczką do Concordii
bardzo zachwycona! Należy się pochwała w pierwszej linii Paniom Nauczycielkom,
które sprawiły, że dzieci spędziły ten miły czas w atmosferze polskości.
Wyjeżdzając z Hanoweru w piątek słyszałam jak dzieci rozmawiały ze sobą
dużo w j. niemieckim, natomiast wracając prawie słychać było tylko j.
polski.
O tym, że potrafią wspaniale wysławiać się po polsku i modlić się po polsku
można było usłyszeć podczas mszy św. w których brały chętnie udział, zgłaszając
się, gdy były o to pytane i potrafiły udzielić pięknych, mądrych odpowiedzi
i również zasugerować, abyśmy modlili się podczas mszy św za Papieża,
za jego zdrowie, za Kosciól na świecie, za chorych, za biednych, za mamy
etc. i wszystko to w pięknej polszczyźnie!
To również zasługa Księży i religii, którzy uczą dzieci modlitewnego kontaktu
z Bogiem. Dzieci zapytane np. przez Ks. Andrzeja co widzą na obrazie Matki
Boskiej Częstochowskiej bez problemu potrafiły na wszystkie jego religijne
pytania odpowiedzieć- po polsku!
Dzien zaczynał się i kończył modlitwą. Oprócz doznań duchowych, również
spacery po lesie i wycieczka do kopalni oraz śpiewy przy ognisku i podczas
modlitwy w Kaplicy wzbogaciły nasz pobyt w Concordii.
Mój synek po powrocie do domu śpiewa codziennie "na jeziorze wielka
burza, Jezus ze mna w łodzi jest…", ale najlepiej wychodzi nam modlitwa
po wspólnych posiłkach: "Dziękuje Ci Jezusku, za to co mam w brzuszku".
Uważam, że dziecie w Concordii poznały nowych przyjaciół i zwiedziły nowe
miejsca, nauczyły się - modlić w skupieniu i przywiozły ze sobą nowy zasób
polskiego słownictwa.
Wielkie dzięki siostrze Andrzeji, księdzu Andrzejowi, księdzu Jarkowi
za kazania, Msze św. śpiewy, wielkie dzięki Siostrzyczkom i całej ekipie
Concordiańskiej za trud i wysiłek tak często nie zauważany gdzieś poza
kulisami, które sprawiły, ze przy dobrej kuchni spedziliśmy tam parę niezapomnianych
chwil.
Wielki dzięki również Polskiej Misji Katolickiej i Szkółce na Bucholzu
w Hanowerze, za zorganizowanie tego wyjazdu do Concordii. Bóg zapłać!
Krzysia
Rzepka z rodziną
|
|