Polska Misja Katolicka - Hanower
Nawigacja
Linia V
Rozważania
Na Boże Narodzenie 2001 zurueck
     
 
Boze Narodzenie





Najpiękniejsze jest to,
czego nie potrafimy pojąć...
czyli Przychodzi do nas maleńki
ale wszechmocny Jezus...


Wszyscy doroli byli kiedy dziećmi.
Tyle, ze nieliczni sposród nich jeszcze to pamiętają.

A. de Saint-Exuéry, Mały Książe


Adwent i same radosne Swięta NARODZENIA PANSKIEGO są czasem, do którego (nie daj Boże!) możemy się aż za nadto przyzwyczaić, a wtedy spowszednieje nam ich fenomen, bo zatracimy gdzie po drodze całą ich swoistą Bożą głębie i treć.

Przemierzając ulice naszych miast widzimy piękne choinki, gwiazdy oraz wystawy sklepów, z których spoglądają nam zachęcająco w oczy ciekawe, kolorowe książki, czapki, szaliki etc. - rzeczy, które mogłyby okazać się dobrym prezentem wiątecznym dla najbliższych. Ta cała "otoczka" adwentowego oczekiwania nie może nas jednak wyprowadzić w pole. Adwent jest czasem przyjcia. Już pierwsi chrzecijanie wołali z ufnocią: Marana tha! Przyjdż Panie Jezu! i wezwanie to powtarza sie przez stulecia, oczekując swego wypełnienia w czasach eschatologicznych.

Adwent jest czasem przychodzenia. Kto do nas przychodzi? Przychodzi Mesjasz i Król... Jest taka piękna pień z Nowenny przed Uroczystocią Bożego Narodzenia: "Na przyjcie Chrystusa Króla, pójdzmy wszyscy z pokłonem. Raduj sie córko Syjonu i ciesz się bardzo córko Jeruzalem. Oto Pan Twój przyjdzie i w dniu tym swiatłoć będzie, a z gór popłynie słodycz, miód i mleko popłynie z pagórków, albowiem przyjdzie prorok wielki i odnowi Jeruzalem(...)".

Jest to takie wielkie wołanie nadziei i radoci. Radoć ta powinna udzielać się każdemu. Któz zresztą z nas (zwłaszcza w polskim krajobrazie wiatecznym), obserwując spotykanych ludzi nie zauważa, iż w miarę przybliżania się Swiąt Bożego Narodzenia staje się odczuwalny coraz bardziej ów tajemniczy, wiateczny nastrój. Nieznajomi w autobusie, czy w pociągu rozmawiaja o więtach; wiele mówi sie o porządkach i o tzw. przedwiątecznej gorączce (zwłaszcza gdy chodzi o zakupy).

Szczytowym dniem, w którym ów wiąteczny fluid króluje jest dla nas Polaków Wigilia. W ten dzień kruszą sie wtedy nawet najgrubsze mury wrogoci i niezrozumienia, a ich miejsce zajmuje życzliwoć i sympatia. Objawia się wtedy fenomen polskiej tradycji wigilijnego posiłku i łamanych wraz z oplatkiem serc.

Trzeba więc cieszyć się... i chodzi tutaj nie tylko o tę radoć, która wywołuje w nas myl o zbliżających się więtach i w związku z tym mających nastąpić spotkaniach - ale o "radoć Bożą", która jest znakiem naszej z Nim łącznoci, jest znakiem naszej współpracy z łaską Bożą.

Kończy się Adwent; czas naszej tęsknoty i oczekiwania - w liturgii okraszony kolorem fioletowym - nieodłącznie kojarzący się nam z postacią Jana Chrzciciela, nawołujacego tak kiedy jak i dzi, do prostowania i przygotowania dróg dla Pana... Zapytajmy ile dobrego udało się nam w tym więtym czasie osiągnąć? Jak przeżylismy ten tegoroczny Adwent? Bo ten Boży Czas jest nam dany na pogłębienie więzi miloci z Bogiem. To jest czas naszej przemiany. Czas przygotowania się na tajemnice, na misterium, wobec którego słowa ludzkie są nieporadne i nieokrelone. Sam bowiem Bóg - Jezus Chrystus zniża się do ludzi i w osobie Małej Dzieciny przychodzi na wiat w prowincjonalnym Betlejem, po to aby nas podnieć z grzechu i obdarzyć swym zbawieniem.

Biblia lubi takie kontrasty, a noc Bożego Narodzenia jest tego szczególnym przykładem. Wydaje się, ze Bóg jest bezsilny, kruchy, zagrożony, to Jemu trzeba opieki, wiatla i ciepła. Tajemnica i wielkoć daru Bożego przyjcia jest przez nas niewyrażalna, nieogarniona. Jedna z naszych kolęd, nie pozbywając się paradoksów, będzie ją próbowała przekazać w slowach:

Bóg się rodzi, moc truchleje,
Pan niebiosów obnażony!
Ogień krzepnie, blask ciemnieje,
Ma granice Nieskończony;
Wzgardzony okryty chwałą,
Smiertelny Król nad wiekami!
A Słowo ciałem sie stało i mieszkało między nami.

W tym kontekcie, wobec tak przedziwnej rzeczywistoci wydają mi się całkowicie uzasadnione i prawdziwe słowa, które kto kiedy wypowiedział - "Piękne jest to co widzimy, piękniejsze to co rozumiemy, ale najpiękniejsze jest to, czego nie potrafimy pojać".

Wszystkim odwiedzającym tę Misyjną Stronę i sobie, życzę bymy poród szarzyzny codziennego dnia, na sposób dziecięcy, odkryli na nowo Ciepło i Miloć Betlejemskiej Nocy. Niech Jezus, Który przyszedł na wiat, aby każdego otoczyć milocią, tą milocią obejmie Ciebie i mnie na czas Swiąt i na cały Nowy Rok - oby lepszy rok...

(jerzy)

Linia
Polska Misja Katolicka, Stilleweg 12B, 30655 Hannover
Webmaster: Pawel Deska
Webdesign & Bildbearbeitung: Jolanta Broda
Ostatnia modyfikacja:  24.08.2002