![]() |
|||||||||||||||||||||||||
|
Kręgi
Rodzin
Wypowiedzi
niektórych małżeństw
|
|||||||||||||||||||||||||
|
|
W naszej rodzinie od dawna kultywujemy nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego. Wszystkie te wartości staramy się przekazywać naszym dzieciom, aby żyły w duchu prawdy i wiary. Wyjeżdżając w 1988 roku do Niemiec zapakowaliśmy do walizki również Pismo św. i modlitewnik. Przed paroma laty zaprosił nas znajomy ksiądz na wspólny wyjazd z rodzinami z Ruchu do Zakopanego. Tam przeżyliśmy wspaniałe chwile, poznaliśmy małżeństwa z Kręgów Rodzin i postanowiliśmy żyć tak jak one. Zaczęliśmy rozumieć, że Bóg dając nam siebie, oczekuje od nas tego samego. Po uroczystym przyjęciu Jezusa jako Pana i Zbawiciela zaczął się dla nas nowy etap życia. Etap , który trwa nadal i trwać będzie nieprzerwanie. Poznajemy
znaczenie sakramentu małżeństwa, z którego wypływa nasza duchowość. Rozumiemy
dzisiaj i czujemy się odpowiedzialni przed Bogiem za małżonka i jego zbawienie.
Inaczej patrzymy na sprawy wiary, życia i każdego człowieka. Pomagają
nam w tym zobowiązania, które przyjmujemy jako szansę i dary. Staramy się zawierzać Bogu wszystkie nasze sprawy, zarówno te dobre, jak i te złe. Szczególną okazją do tego, obok modlitwy małżonków, jest dialog małżeński. Odkrywamy tam, w obliczu Pana siebie na nowo, przez co umacnia się nasza miłość. W trudnych chwilach możemy liczyć na bezinteresowną pomoc osób z Ruchu, o czym przekonaliśmy się niejednokrotnie. Wdzięczni jesteśmy za to i pobudza nas to do jeszcze większych wysiłków. Cieszymy się i dziąkujemy Bogu, że wprowadził nas w kręg ludzi, z którymi możemy razem iść tą samą drogą do zbawienia. Elżbieta i Piotr
Właściwie wszystko układało się dobrze w naszym domu, w naszym małżeństwie. Tak nam się conajmniej wydawało, a jednak czegoś brakowało. Nie umieliśmy tego nazwać, ale zaczęliśmy szukać. W tym czasie ogłoszono w naszej Misji, że powstaje krąg rodzin. Postanowiliśmy wstąpić. W krótkim czasie stwierdziliśmy, że tego właśnie szukaliśmy - Boga. Oboje wyraziliśmy życzenie, aby Jezus stał się naszym Panem. Pełne i świadome przyjęcie Jezusa jako Pana i Zbawiciela nastąpiło podczas uroczystej Mszy św.. Zaczęliśmy pracować nad naszymi słabościami, wadami, zwłaszcza w relacjach małżeńskich, ale już z JEGO pomocą. Umacniały nas spotkania miesięczne kręgu. Po pewnym czasie pojechaliśmy całą rodziną na oazę letnią. Tam dojrzała decyzja mojego męża o przyjęciu Pierwszej Komunii Sw. i sakramentu bierzmowania.Po kolejnej oazie wyzwolił się z nałogu palenia papierosów. Codzienne życie nas nie rozpieszcza. Jest wiele radości, ale borykamy się, podobnie jak wiele rodzin, z różnymi troskami i problemami. Nauczyliśmy się wszystko powierzać Bogu. ON jest w naszym domu na pierwszym planie. Ela i Karol |
||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||