![]() |
||||||||||||||||||||||||
|
Rozważania
Serce
Jezusa źródłem wszelkich łask
|
||||||||||||||||||||||||
|
|
śmiercią a życiem w wymiarze ostatecznym. On sam daje nam życie w obfitości, które pozwala naszym sercom, czasami zasklepionym w obojętności i egoizmie, otworzyć się na wyższą formę życia. Serce Jezusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego jest niewyczerpanym zródłem łask, z którego każdy człowiek może zawsze czerpać miłość, prawdę i miłosierdzie... Jan Paweł II
To właśnie w tym miesiącu, w piątek po oktawie Bożego Ciała, obchodzimy uroczystość Najświętszego Serca Jezusowego. W wielu parafiach i rodzinach odprawiane są też w czerwcu nabożeństwa dla uczczenia Jezusowego Serca - czyli Bożej miłości okazanej ludziom po ludzku. Próbujemy po ludzku odpowiedzieć na Bożą miłość, której pojąć nie jesteśmy w stanie. Tak bardzo przerasta wszystkie nasze miłości. Miłość... podejrzana i niekochana Nie ma słowa bardziej wieloznacznego niż "miłość". Miłości człowiek potrzebuje najbardziej, dlatego wymyślono tak wiele jej imitacji i namiastek. Fałszując miłość, falszuje się także jej symbol - serce. Czy jednak serce to tylko symbol? Warto przypomnieć sobie czasy, gdy miało się ...naście (i więcej) lat. Na widok albo na dźwięk głosu kogoś jednego, ukochanego, serce zaczynało bić mocniej, szybciej. Zdawało się, że zaraz wyskoczy lub pęknie z przejęcia i radości. Dziwne są powiązania miłości i serca, uczuć i biologicznych reakcji, najwznioslejszych przeżyć i zwykłego kołatania pod żebrami. Ale taki własnie jest człowiek: jest plątaniną tego, co cielesne i co duchowe, tego, co wzniosłe i co przyziemne, tego, co przemijające i co trwałe. Takimi nas stworzył Bóg. Serce i milość... W nich kryje się wiele treści, piękna ale i nie kiedy dużo blędnych skojarzeń. Dlatego słowo "miłość" bywa podejrzane. W mówieniu o niej trzeba odwagi. Miał ją apostoł Paweł, gdy o miłości pisał do mieszkańców Koryntu, miasta płatnej miłości (por. 1 Kor 13). Jeszcze śmielej napisał święty Jan - umiłowany uczeń, który podczas ostatniej wieczerzy spoczywał na piersi Jezusa: "Bóg jest miłością" (1 J 4,8). Ale co to znaczy? To krótkie stwierdzenie Apostoła wydaje się mgliste, oderwane od doli i niedoli, które przetaczają się przez ludzkie serca... Może kochając, pragnąc, tęskniąc, cierpiąc z miłości, powinniśmy pytać: "Boże, czy Ty kochasz mnie tak samo, jak ja mego ukochanego (męża, syna, ojca, brata...)? Czy tak samo na mnie czekasz, jak ja czekam na moja ukochaną (żonę, córkę, matkę, siostrę...)? Czy tak samo Ty tęsknisz za mna, jak ja potrafię tęsknić za człowiekiem? A może jeszcze bardziej?! Moze dlatego moja miłość, moje czekanie, moja tęsknota są tak wielkie, tak piękne zarazem, tak nieodparte, ze zostały we mnie stworzone na obraz Twojej miłości do mnie?" |
|||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||